Niestety pogoda i sesja na dwóch uczelniach sprawiają, że zrobienie nowych zdjęć na bloga jest jedynie marzeniem :P Do tego ja- ciapa numer jeden rozbiłam ostatnio mój lepszy obiektyw i uzależniona jestem od aparatu mojej przyjaciółki, stąd tym razem pokazuje wam co ostatnio udało mi się wyrwać w mieleckim szmateksie:) Hitem dla mnie była sukienka poniżej kupiona z metką! z blanco za 30zł! Co prawda rozmiar XS,ale jakoś udało mi się w nią wbić xD No i oczywiście dwie rzeczy, na które długo polowałam- bluza z napisami za 6zł i spodnie khaki z kieszeniami za 8zł:) W dodatku bordowe spodnie za 6,80zł i spódniczka za 7zł.
Poza rzeczami ze szmateksu ostatnio udało mi się skusić na buciki ze strony elilu.pl, która oferuje większość bucików tych samych, które znajdziecie na stronie stylowebuty albo deezee, tylko w znacznie niższych cenach. Ja skusiłam się na podróbki sandałków z zary, które musze przyznać są jednymi z najwygodniejszych szpilek jakie posiadałam do tej pory, polecam:)






