Pink coat

Dziś po raz pierwszy pokazuje wam mój obecnie ulubiony płaszczyk. Kupiłam go ostatnio na upolowanej kilkudniowej wyprzedaży. Płaszczyk pochodzi z House'a- początkowo kosztował 260zł i cena nieco mnie zniechęcała, ale kiedy pojawiła się zniżka 40% bez wahania go kupiłam. Kosztował mnie dokładnie 150zł, jednak nie jest tak pięknie jakby się wydawało- zamówiłam go online z odbiorem w sklepie- niestety jego "nowy" zapach odstraszał do ubierania, do tego strasznie się kudłaci i zaciąga no i warto też wspomnieć że bardzo dobrze zbiera bród (nie polecam ubierać do jasnych płaszczy torebek z łańcuszkiem :P)












9 komentarzy:

CassiaAnn pisze...

Udany i ładny zakup :) !

angelika eM pisze...

wszystko jest fajne w tym zestawie !

Nippi pisze...

ale jest śliczny ! ja często korzystam z takich rabatów, tak kupiłam swoją wymarzoną parkę :)

Egejta pisze...

uwielbiam takie klimatyczne zdjecia!

BLOGDROBE

Wioletta Druć pisze...

Pięknie! Zdjęcia mają fajny klimat, a stylizacja jest bardzo ładna ;-)
Pozdrawiam!

Ana looka pisze...

płaszczyk może i mało praktyczny ale przynajmniej świetnie się prezentuje ;)

asistylee pisze...

Poluję za różowym płaszczykiem :) Wczoraj zobaczyłam na stronie sinsay krótszy, lecz w podobnej kolorystyce za 59 zł! Chyba muszę się przejść ;) Zapraszam na nowy do mnie :*

Alina Borak pisze...

Bardzo, bardzo na TAK :)

N. pisze...

Świetnie wyglądasz :)